Miesięczne Archiwum: Sierpień 2011

Kambodżansko-tajska granica na piechotę

Kolejna wczesna pobudka. Czas opuścić nasz pokój B10 w Tan Kang Ankgor Hotel. Pijemy darmową hotelową (bardzo dobrą) kawę, robimy check-out i wsiadamy do autobusu, który podjechał właśnie w pobliżu hotelu. Znów siedzenia dla Azjatów i kolorowe odpustowe firanki w...

Jak niespodziewanie fajnie można spędzić czas w Siem Reap

Angkor Wat jest fantastyczne.  Potrafi też nieźle wymęczyć. Po wczorajszym zwiedzaniu świątyń w niesamowitym upale byliśmy tak wykończeni, że ucięliśmy sobie popołudniową drzemkę, żeby zregenerować trochę siły. W zamiarze mieliśmy pospać ze dwie godzinki, ale obudziliśmy się dopiero następnego dnia...

Zachód słońca na wzgórzu Phnom Bakheng

Ostatecznie zatrzymujemy się w „Tan Kang Ankgor Hotel”. Bardzo przyzwoity hotel, w samym centrum miasta, dwie minuty spacerkiem do słynnej backpackerskiej ulicy Pub Street i lokalnego marketu. Elegancki wielki pokój z łazienką, klimatyzacją, tv i lodówką – 12 USD (stargowane...

Zachwycająca kambodżańska prowincja

Po czadowej przejażdżce bambusowym pociągiem, tuk-tuk zabiera nas dalej na prowincję. Jedziemy do kompleksu świątyń Phnom Sampeau. Niestety, w międzyczasie niebo robi się granatowe i nagle znajdujemy się w środku monsunowej ulewy. Co prawda mamy swoje pelerynki, ale na nic...

Zwiedzanie Phnom Penh aż do bólu stóp

Nadeszła pora na zwiedzanie głównych zabytków stolicy Kambodży. Kierujemy się w okolice rzeki do Muzeum Narodowego. Budynek muzeum robi wrażenie, jest bardzo okazały. W środku znajduje się przepiękna kolekcja rzeźb z kamienia i drewna ukazujących postacie Buddy oraz licznych bóstw...

DO KAMBODŻY na imieniny prosto z Bangkoku

Znowu jesteśmy na lotnisku Suvarnabhumi w Bangkoku. Powoli zaczynamy się tu czuć jak u siebie w domu. Wystrój lotniska zmienił się trochę od czasu, gdy byliśmy tu ostatni raz, czyli dwa lata temu. Pojawiły się olbrzymie postacie strażników demonów, jakie...

Khao Lak na luzie i bez pośpiechu

Dziś pospaliśmy sobie trochę dłużej, szczególnie, że łóżka mają tu niesamowicie wygodne. Wstaliśmy wyspani i zrelaksowani. Nasz rezort jest przepiękny i praktycznie pusty, nie licząc kilku Niemców i Holendrów. Zdążyliśmy się zorientować, że to oni głownie tu przyjeżdżają i chyba...