Miesięczne Archiwum: Sierpień 2011

Kambodżansko-tajska granica na piechotę

Kolejna wczesna pobudka. Czas opuścić nasz pokój B10 w Tan Kang Ankgor Hotel. Pijemy darmową hotelową (bardzo dobrą) kawę, robimy check-out i wsiadamy do autobusu, który podjechał właśnie w pobliżu hotelu. Znów siedzenia dla Azjatów i kolorowe odpustowe firanki w...

Jak niespodziewanie fajnie można spędzić czas w Siem Reap

Angkor Wat jest fantastyczne.  Potrafi też nieźle wymęczyć. Po wczorajszym zwiedzaniu świątyń w niesamowitym upale byliśmy tak wykończeni, że ucięliśmy sobie popołudniową drzemkę, żeby zregenerować trochę siły. W zamiarze mieliśmy pospać ze dwie godzinki, ale obudziliśmy się dopiero następnego dnia...

Cudowne świątynie Ankgoru

Dziś wyruszamy na zwiedzanie świątyń w kompleksie Ankgor, wpisanym na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Jest to pozostałość po dawnej stolicy Imperium Khmerskiego, które istniało w okresie od 802 do 1432 roku. We współczesnym języku khmerskim „angkor” to stolica lub...

Zachód słońca na wzgórzu Phnom Bakheng

Ostatecznie zatrzymujemy się w „Tan Kang Ankgor Hotel”. Bardzo przyzwoity hotel, w samym centrum miasta, dwie minuty spacerkiem do słynnej backpackerskiej ulicy Pub Street i lokalnego marketu. Elegancki wielki pokój z łazienką, klimatyzacją, tv i lodówką – 12 USD (stargowane...

Zachwycająca kambodżańska prowincja

Po czadowej przejażdżce bambusowym pociągiem, tuk-tuk zabiera nas dalej na prowincję. Jedziemy do kompleksu świątyń Phnom Sampeau. Niestety, w międzyczasie niebo robi się granatowe i nagle znajdujemy się w środku monsunowej ulewy. Co prawda mamy swoje pelerynki, ale na nic...

Zwiedzanie Phnom Penh aż do bólu stóp

Nadeszła pora na zwiedzanie głównych zabytków stolicy Kambodży. Kierujemy się w okolice rzeki do Muzeum Narodowego. Budynek muzeum robi wrażenie, jest bardzo okazały. W środku znajduje się przepiękna kolekcja rzeźb z kamienia i drewna ukazujących postacie Buddy oraz licznych bóstw...

DO KAMBODŻY na imieniny prosto z Bangkoku

Znowu jesteśmy na lotnisku Suvarnabhumi w Bangkoku. Powoli zaczynamy się tu czuć jak u siebie w domu. Wystrój lotniska zmienił się trochę od czasu, gdy byliśmy tu ostatni raz, czyli dwa lata temu. Pojawiły się olbrzymie postacie strażników demonów, jakie...

One night in Bangkok

Dzisiejszy dzień jest dość męczący, bo praktycznie cały czas jesteśmy w podróży. Koniec luksusów, żegnany nasz wygodny apartament, zarzucamy plecaki na grzbiety i w drogę. Wracamy na jeden dzień do Bangkoku. Opuszczamy Khao Lak i przez  godzinę jedziemy lokalnym, co...

Khao Lak na luzie i bez pośpiechu

Dziś pospaliśmy sobie trochę dłużej, szczególnie, że łóżka mają tu niesamowicie wygodne. Wstaliśmy wyspani i zrelaksowani. Nasz rezort jest przepiękny i praktycznie pusty, nie licząc kilku Niemców i Holendrów. Zdążyliśmy się zorientować, że to oni głownie tu przyjeżdżają i chyba...