Morskie safari i rajskie wyspy

Warto pamiętać, że czas w Tajlandii to pojęcie względne. Dziś o godz. 8:00 rano mieliśmy wyruszyć na morskie safari. Wycieczka organizowana przez Krabi Sea Angel Tour.
Jakież było nasze zdziwienie, gdy transport pojawił się o 7:30.  Całe szczęście, że byliśmy spakowani i zdążyliśmy już zjeść śniadanie (dziś w stylu american: jaja, bekon, tosty, dżem i kawa).

Tajska przewodniczka zabiera nas do miejsca gdzie cumują łodzie, a stamtąd wyczarterowaną szybką łodzią (tzw. speed boat) płyniemy zwiedzać rajskie wyspy na Morzu Andamańskim. Na pokładzie jest jakieś dwadzieścia osób, słychać holenderski, francuski, amerykański i malezyjski język, czyli mieszanka narodowości.

Najpierw dobijamy do Bamboo Island. Prześliczna zielona wysepka. Plaża z bielutkiego i drobniutkiego piaseczku, aż miło po tym stąpać. Woda szmaragdowa i krystalicznie czysta. Mamy półtorej godziny na zwiedzenie wyspy, kąpiel i plażowanie.

Potem płyniemy do Viking Cave. Przed nami olbrzymie skały, a w ich dolnej części liczne groty i jaskinie. Wewnątrz znajdują się specjalne ptasie gniazda, z których przygotowuje się bardzo drogą chińską zupę. Oglądaliśmy ostatnio na BBC program Gordona Ramsaya, w którym to opowiadał jak wybrał się na poszukiwanie owych gniazd, a potem spróbował zupy i był zdziwiony jej smakiem.. bo była słodka.

Kolejny punkt naszej wyprawy – słynna Maya Bay, malownicza zatoka z piękną plażą z białym piaskiem, otoczona z dwóch stron przez olbrzymie skały. Miejsce jest wyjątkowo urokliwe.

Zapuszczamy się w głąb wyspy porośniętej palmami i bujną zieloną roślinnością.

Oglądaliśmy film „The Beach”, którego sceny kręcono właśnie w tym miejscu, ale w rzeczywistości wygląda to jeszcze okazalej. Niestety dziewiczy klimat tego miejsca zakłócają tłumy turystów.

Mamy trochę szczęścia, większość osób wypływa z zatoki przed nami i możemy nacieszyć oczy niezatłoczoną plażą.

Z Maya Bay płyniemy do kolejnej zatoki o nazwie Pileh Bay, aby podziwiać tam lagunę. A dalej do Monkey Bay – fajnego miejsca, gdzie mamy okazję posnurkować na pięknej rafie koralowej.

Minęło południe i dobijamy do wyspy Phi Phi Don. Tam już czeka na nas lunch. Wyżerka jest bardzo dobra, jedzenia do woli, ryż, makaron, warzywa smażone, warzywa w sosie, smażone kalmary i zupa z kawałkami jakiejś dziwnej ryby. Kawa, herbata. Nigel jak zwykle przesadził z ilością jedzenia.

Mamy czas na pozwiedzanie wyspy. Jest mnóstwo ludzi jak na okres poza sezonem. Kręcimy się po wąskich uliczkach Phi Phi Don, wzdłuż których ciągną się liczne stragany sprzedawców. Ceny dużo wyższe niż w Ao Nang.

Zahaczamy jeszcze o kafejkę internetową, bo z racji zrobienia setek tysięcy zdjęć karta w aparacie jest pełna i trzeba zrzucić wszystko na pamięć USB.
Na koniec wypijamy sok z kokosa i wracamy na naszą łódź, a raczej przeprawiamy się wpław, bo speed boat stoi kilkanaście metrów od brzegu.

Płyniemy jeszcze do Lohsamah Bay, kolejnej zatoczki, gdzie ponownie możemy sobie posnurkować. Rafa jest tu niesamowita. Super kolorowe ryby. Wielkie papugoryby. Kawałek arbuza trzymany przeze mnie w palcach zostaje momentalnie pożarty przez stado małych żółtych rybek w czarne paski. Nie mogłam oderwać oczu od „rybki Nemo” wielkości łokcia.

W drodze powrotnej dostajemy na pokładzie pyszne świeże ananasy i arbuzy.

Agencja robi nam niespodziankę i wysadza nas na jednym z końców „naszej” długiej plaży, a resztę uczestników zabiera do portu. Spacerkiem wracamy sobie do naszego PAN Beach Bungalows zbierając kolorowe muszle i goniąc małe kraby, których jest tu mnóstwo.

Na kolację wybieramy dziś: piekielnie ostrego kurczaka z warzywami i pad thai. Gdy sobie spokojnie jem mojego pad thai, na oparcie sąsiedniego krzesła wskakuje śmieszna żaba (spokojnie.. nie wrzeszczę). Płaz daje sobie zrobić piękną fotę, przez chwilę dotrzymuje nam towarzystwa, a potem kumkając czmycha w krzaki.

Wieczór błogo spędzamy na hamaku pod palmą z drinkiem w ręku. Ech, życie jest czasami piękne..

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.