Góry Marmurowe – część 1 – pagody, jaskinie i punkty widokowe

Kolejny dzień w Da Nang rozpoczęliśmy od wchłonięcia ogromu wietnamskiego jedzenia na śniadanie. Najpyszniejsza znowu była zupa pho. To w końcu absolutna klasyka kuchni wietnamskiej. Bardzo aromatyczna, długo gotowana na kościach i mięsku, serwowana z dużą ilością zieleniny, pachnącej anyżowej bazylii, kiełkami, makaronem i doprawiona wyciśniętą limonką.

Zupa pho – podstawa kuchni wietnamskiej

Tu poczynię małą dygresję na temat słowa „pho”. Ma różne znaczenie w zależności od sposobu, w jaki je wymawiamy. Przeciągnięte i podniesione „phở” to nasza pyszna zupka. Wymówione jak w polskim brzmieniu – oznacza prostytutkę, a powiedziane jeszcze w inny odnosi się do ulicy. Gdy wczoraj zamawiałam zupę w knajpce, kelnerka tak dziwnie się na mnie spojrzała.. widać nie trafiłam w odpowiedni akcent haha

W mojej misce wersja zupy z kurczakiem, czyli pho ga.

Sajgonki takie, że palce lizać.

Aromatyczna zupka pho, chrupiące sajgonki, potem różne warzywka i mięso, owoce, deserek, soczek, kawa.  Ogólnie fantastyczny wybór ciepłych dań w Queen’s Finger Hotel. Pomyśleć, że to tylko śniadanie.
Jednakże, dzisiaj wybitnie potrzebowaliśmy dobrze zjeść, bo w planie mieliśmy parogodzinny wypad w Góry Marmurowe. Czekało nas dużo chodzenia i wspinania. Z pewnością spalimy kalorie z nawiązką.

Wczoraj wymieniliśmy w banku część dolarów na wietnamską gotówkę i znów poczuliśmy się milionerami 😉 Tak wyglądają wietnamskie dongi (VND). Praktycznie na każdym banknocie widnieje podobizna „wujka Ho”.

Góry Marmurowe (Ngũ Hành Sơn) – ogólne informacje

Marble Mountains, czyli Góry Marmurowe, znajdują się w dzielnicy Nũũ Hành Sơn w odległości około 10 km na południe od miasta Da Nang. Jest to skupisko pięciu przedziwnie wyglądających marmurowych i wapiennych wzgórz. Miejsce niesamowicie klimatyczne, pełne buddyjskich i hinduskich świątyń, tuneli i spektakularnych jaskiń, co roku przyciągające tysiące ludzi.

W roku 1825 wietnamski król Minh Mang nadał górom nazwę „Ngu Hanh Son” czyli Pięć Gór. Każda góra otrzymała imię jednego z pięciu podstawowych elementów wschodniej myśli filozoficznej:   Hoa (ogień), Kim (metal), Moc (drewno), Tho (ziemia) i Thuy (woda). Góry Marmurowe są ważnym miejscem historycznym i religijnym, ale warto je odwiedzić również z uwagi na ich naturalne piękno. Obecną nazwę „Góry Marmurowe” zawdzięczają francuskim geologom z okresu kolonialnego.

Przez wiele pokoleń góry służyły ludziom jako schronienie. Podczas francuskiej wojny kolonialnej jaskinie były tajnymi stanowiskami dowodzenia lokalnych rewolucjonistów i bazą, z której mogli organizować ataki partyzanckie. Z kolei w czasie wojny amerykańsko-wietnamskiej jaskinie służyły jako garnizon dla sił amerykańskich i rządu południowego Wietnamu. Jaskinie wykorzystywane były również jako miejsce szkolenia marines. Po tym jak w 1968 roku siły amerykańskie zostały zaatakowane przez Wietkong i wypędzone z Gór Marmurowych, kontrolę nad tym obszarem przejęli wietnamscy komuniści.

Góry Marmurowe można zwiedzać przez cały rok w godzinach 7:00 – 17:30. Najlepszy okres na odwiedzenie miejsca to nasz sezon letni, od czerwca do sierpnia. Odradza się wizytę w miesiącach od października do listopada z uwagi na częste ulewne deszcze, w wyniku których robi się bardzo ślisko i niebezpiecznie na trasach.

Wstęp kosztuje 40 000 dongów od osoby. Dodatkowo, wjazd windą na szczyt Thuy Son – 15 000 dongów od osoby w jedną stronę. Oczywiście można też wejść pieszo na górę.
W całym obszarze zwiedzania znajdują się duże, szczegółowe znaki z mapami i drogowskazy do konkretnych jaskiń i świątyń, co ułatwia poruszanie się po okolicy.
Wybierając się w Góry Marmurowe, warto pamiętać, aby zabrać ze sobą wygodne sportowe obuwie, zapas wody do picia i jakieś przekąski (i papier toaletowy!).

Wycieczka w Góry Marmurowe

Zaopatrzyliśmy się w spore ilości wody, zapakowaliśmy plecaczki, zamówiliśmy taxi i ruszyliśmy na podbój Gór Marmurowych. Kierowca wysadził nas u podnóża góry pod bramą nr 2, a licznik taxi pokazał 93 000 dongów. Miejsce jest dość turystyczne, stąd znaleźliśmy się w otoczeniu licznych sklepików z mniejszymi i większymi rzeźbami z marmuru i kamienia, straganów z pamiątkami i stoiskami z napojami i przekąskami.

Czerwony, biały i zielony marmur, który jest używany przez miejscowych rzeźbiarzy i kamieniarzy do nagrobków, posągów i turystycznych bibelotów, do pewnego czasu pozyskiwano z Gór Marmurowych. Jednakże w celu ochrony środowiska ostatecznie zaprzestano jego wydobycia. Obecnie marmur jest importowany z innych regionów Wietnamu i Azji Południowo-Wschodniej.

Na początek przyszło nam się ustawić się w kolejce do windy wraz z tłumem chińskich turystów uzbrojonych w ręczne wiatraczki z latarką i słynne wietnamskie kapelusze „coolie hats”. W międzyczasie kupiłam wejściówki i bilety na wjazd windą w jedną stronę. Nie uwierzycie.. pani w okienku usiłowała mnie przekręcić na 100 000 dongów przy wydawaniu reszty. Niestety, źle trafiła, bo ja zawsze przeliczam pieniądze :p

Góra Wody (Thủy Sơn)

Windą wjechaliśmy na wierzchołek Góry Wody – największej i najbardziej znanej z pięciu Gór Marmurowych. Po wyjściu z windy od razu roztacza się taki oto widok na okolicę.

Świątynia Xa Loi (Xá Lợi)

Niedaleko windy znajduje się świątynia Xa Loi w kształcie wieży wysokiej na prawie 30 metrów. Wieża ma 7 pięter i 6 boków, a ich liczba jest istotna z punktu widzenia podstawowych wartości buddyzmu. Siedem pięter reprezentuje 7 rodzajów ludzkich emocji: szczęście, gniew, miłość, urazę, chciwość, nienawiść i złudzenie. Sześć stron wieży reprezentuje 6 zmysłów: wzrok, słuch, smak, węch, dotyk i percepcję. Wewnątrz i na zewnątrz wieży znajduje się ponad 200 posągów Buddy. Budowla jest całkiem młoda, bo zbudowano ja w 1997 roku.

Ogród z rzeźbami przedstawiającymi religijne wartości buddyzmu.

Pagoda Linh Ung  (Chùa Linh Ứng)

Poniżej wieży Xa Loi znajduje się pochodząca z 1825 roku Pagoda Linh Ung, z piękną bramą prowadzącą do wielkiego Buddy i smoczych rzeźb.

Jaskinia Van Thong (Động Vân Thông)

Powoli wdrapywaliśmy się po kamiennych schodkach w kierunku jaskini Van Thong.

Temperatura powietrza z pewnością oscylowała w granicach trzydziestu kilku stopni C i zrobiło się piekielnie gorąco i duszno. Dlatego, zanim jeszcze weszliśmy do jaskini, postanowiłam kupić od wietnamskiej babci śliczny niebieski wachlarz. To była bardzo dobra decyzja, wachlarz bardzo się przydał na trasie.

Jaskinia Van Thong czyli Jaskinia Niebios znajduje się na wysokim klifie. To jedna z tych jaskiń, gdzie można zobaczyć wpadające promienie słoneczne przez otwory w sklepieniu. Pięknie tu było. Przyglądaliśmy się buddyjskim ołtarzom i podziwialiśmy wpadający z góry słup światła. Było też strasznie duszno i chociaż miałam swój niebieski wachlarz, powoli zaczynałam zazdrościć chińskim posiadaczom elektrycznych wiatraczków.

W tylnej części jaskimi znajduje się stromy i ciasny tunel. Aby wydostać się na zewnątrz jaskini trzeba było wspinać się pod górę po głazach w tym właśnie tunelu.  Gdzieniegdzie znajdowaliśmy metalowe obręcze, którymi podciągaliśmy się w górę. Jednak w niektórych miejscach nie było nic i trzeba było mocno kombinować, żeby nie spaść. Do tego głazy były bardzo śliskie.

Przeciskanie się przez „dziurę” w suficie jaskini Van Thong to była najbardziej ekstremalna część. Ale najważniejsze, że daliśmy radę!

Punkt widokowy (Heaven Gate)

Po wyjściu z tunelu czekała nas krótka wspinaczka po skalnych schodkach do jednego z fajniejszych punktów widokowych, zwanego „Bramą Niebiańską”.

W końcu dotarliśmy na samą górę. Z punktu widokowego rozpościerała się przepiękna panorama. Widać było porozrzucane pojedyncze wzniesienia Gór marmurowych i taflę Morza Południowochińskiego.

Strefa relaksu (Khu Dừng Chân)

Z punktu widokowego Heaven Gate zeszliśmy uroczo wyglądającą marmurową ścieżką do tak zwanej strefy relaksu.

Strefa relaksu jest zbiorem małych stoisk sprzedawców, plastikowych stolików i krzesełek oraz toalet. Można tu na przykład kupić świeżego orzeźwiającego kokosa i różne przekąski.

A to dość oryginalny kosz na śmieci.

Jaskinia Hoa Nghiem (Động Hoa Nghiêm)

Kontynuując naszą wędrówkę po Górze Wody przeszliśmy przez szereg bram i dotarliśmy do jaskini Hoa Nghiem.

Po wejściu do niewielkiej jaskini Hoa Nghiem, w oczy najbardziej rzuca się statua Bodhisattwy, wdzięcznej bogini miłosierdzia.

Jaskinia Huyen Khong (Động Huyền Không)

Huyen Khong to jedna z największych, najpiękniejszych i najbardziej magicznych jaskiń w całych Górach Marmurowych. Bardzo nam przypominała słynne Batu Caves położone niedaleko stolicy Malezji, które odwiedziliśmy cztery lata temu.

Podczas francuskiej wojny kolonialnej jaskinia Huyen Khong była tajną bazą dla lokalnych władz rewolucyjnych. W czasie wojny amerykańsko-wietnamskiej, Wietkong wykorzystywał tę jaskinię jako tajne ukryte miejsce do planowania strategii i szkolenia swoich żołnierzy. W środku znaleźliśmy tablicę przypominającą o użyciu jaskini jako tajnego szpitala polowego dla rannych partyzantów.

Wewnątrz jaskini Huyen Khong znajduje się gigantyczny marmurowy Budda wyrzeźbiony w skalnym klifie 5 metrów nad dnem jaskini.

W dalszych zagłębieniach jaskini znajdują się małe świątynie buddyjskie i kapliczki, między innymi stara świątynia Trang Nghiem Tu, zbudowana w 1825 roku.

Wnętrze jaskini okazało się niesamowicie klimatyczne dzięki kolorom i zapachowi. Miejsce było cudnie oświetlone kolorowymi światełkami, pełne podświetlonych ołtarzyków, przy których modlili się wierni. Kadzidełka umieszczone w szczelinach wydzielały bardzo przyjemny aromat. Atmosferę dopełniały ciepłe światła świec.

W jaskini znajduje się wiele posągów i rzeźb bóstw. Naszą uwagę w szczególności zwróciły te olbrzymie i kolorowe, usadowione po obu stronach schodów prowadzących do jaskini. To posągi dobrych i złych świętych, które uczą ludzi jak robić dobre uczynki w życiu i jak zamieniać złe charaktery na pozytywne.

Zdjęcia z jaskini wyszły pięknie, ale i tak nie są w stanie oddać do końca jej klimatu. Tu po prostu trzeba być i zobaczyć wszystko na własne oczy. Jaskinia Huyen Thong to absolutne „must see” w Górach Marmurowych i polecamy każdemu.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

Jeśli masz ochotę, oceń lub skomentuj ten artykuł

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.