Cesarska Cytadela w Hue – relikt dawnej świetności Wietnamu

Największą atrakcją w mieście Hue jest Cesarska Cytadela (Hoàng thành Thăng Long), która ukazuje potęgę zaginionego wietnamskiego imperium feudalnego. Jest to rozległy kompleks obejmujący Pałac Cesarski i Zakazane Purpurowe Miasto, a w nim bogato zdobione budynki, grobowce, pagody, ogrody, mury, bramy, muzea i galerie. Obiekt został wpisany w 1993 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Obiekt można zwiedzać w godz. 8:00-17:30. Jednorazowy bilet wstępu kosztuje 150 000 dongów od osoby. My jednak kupiliśmy bilet łączony (tzw. package ticket) na zwiedzanie Cesarskiej Cytadeli i trzech grobowców cesarskich, znajdujących się w odległości kilku kilometrów od miasta Hue. Koszt takiego biletu do 360 000 dongów od osoby.

Brama Ngan (Cửa Thể Nhân)

Do środka Cesarskiej Cytadeli weszliśmy przez Bramę Ngan, która znajduje się w południowo-wschodniej części Cesarskiego Miasta. Brama została zbudowana w 1809 roku za panowania cesarza Gia Long.

Wieża z flagą (The Flag Tower)

Imponująca, wielopoziomowa wieża o wysokości 17,5 metra, która jednocześnie jest bardzo dobrym punktem orientacyjnym. Tego dnia jednak nie powiewała żadna flaga.

9 Świętych Dział (Cửu Vị Thần Công)

Wewnątrz murów Cesarskiej Cytadeli, w pobliżu bram po obu stronach Wieży Flagowej, znajduje się dziewięć wielkich, mosiężnych armat, będących słynnym symbolem wielkości Dynastii Nguyen. Działa noszą również nazwę „Dziewięciu Bogów” i pochodzą z 1804 roku. Ale co ciekawe, armaty te nigdy nie były używane.
Cztery z nich znajdujące się w pobliżu Bramy Ngan reprezentują cztery pory roku, a pięć armat obok Bramy Quang Duc reprezentuje pięć żywiołów: metal, drewno, wodę, ogień i ziemię. Każde takie działo ma 5 m długości i waży około 10 ton.

The Noon Gate – Brama Południa (Cửa Ngọ Môn)

Brama Południa to główna brama wejściowa do Pałacu Cesarskiego. Ma pięć wejść, które kiedyś były odpowiednio używane w zależności od rangi wchodzących osób. Środkowa żółta brama była przeznaczona dla cesarza, dwie bramy po obu stronach dla ministrów i wyższych oficerów, a pozostałe dwa zewnętrzne wejścia dla reszty, w tym zwierząt.

Na szczycie Bramy Południa znajduje się pawilon, który był wykorzystywany do ważnych uroczystości z udziałem cesarza. Dach ma ozdobne zdobienia przedstawiające ważne symbole.

 

Bardzo nam się spodobała ta piękna i monumentalna brama z fantastycznymi detalami architektonicznymi. Nie ma chyba osoby, która nie chciałaby sobie zrobić zdjęcia na tym malowniczym tle.

Pałac Najwyższej Harmonii (Điện Thái Hoà)

Do pałacu doszliśmy po moście Trung Dào, otoczonego jeziorkami z karpiami koi.

Frontowa brama w chińskim stylu prowadząca do pałacu.

Pałac Najwyższej Harmonii (Pałac Cesarski) to najważniejsza budowla w całym Cesarskim Mieście. Został zbudowany w 1805 roku przez cesarza Gia Long, założyciela dynastii Nguyen, ostatniej dynastii Wietnamu. Użytkowany był aż do 1946 roku, kiedy to ostatni cesarz Bai Dao został zmuszony do rezygnacji z tronu i emigracji do Francji. Pałac znajduje się tuż za Bramą Południa (Cửa Ngọ Môn) na najważniejszym Dziedzińcu Ceremonii (Sân ềi Triều Nghi). Na dziedzińcu tym odbywały się wszystkie ceremonie koronacyjne, a także oficjalne uroczystości i przyjęcia. Dwa razy w miesiącu mandaryni uczestniczyli w ceremonii wielkiej audiencji.

Jak widać, nie tylko Pałac Cesarski cieszył się zainteresowaniem chińskich turystek. Miał Nigel branie 😉

Pałac Najwyższej Harmonii jest bogato zdobionym budynek z oryginalnymi meblami, wyposażeniem, dziełami sztuki i pięknymi dekoracjami. Ma piękny drewniany dach. A wszędzie towarzyszą tu smocze motywy.

Zakazane Purpurowe Miasto (Tử Cấm Thành)

Za pałacem znajduje się główne wejście do Zakazanego Purpurowego Miasta, terenu, który był zarezerwowany wyłącznie dla cesarza, jego żon i konkubin. Mieszkającymi tam sługami byli eunuchowie, którzy nie stanowili zagrożenia dla pań. Teren Zakazanego Miasta miał kształt kwadratu i znajdowało się na nim wiele różnych budynków, a najważniejsze to prywatne pałace cesarza, pałac matki cesarza, teatr cesarski, biblioteka i kuchnie cesarskie.

Szkoda, że cały czas padał nam deszcz, bo te wszystkie pozostałości pawilonów, świątyń i dziedzińców zapewne piękniej prezentowałyby się w słońcu.

Olbrzymi kocił z brązu umieszczony przed pałacem Cần Chánh.

Odrestaurowana sala teatralna z ekspozycją tradycyjnych instrumentów muzycznych i zdjęciami ówczesnych czołowych artystów.

Sale Mandarynów (Hữu Vu, Tả Vu)

Sale Mandarynów stanowiły aneks do pałacu Cần Chánh, w którym pracował cesarz. Budynki są umiejscowione po obu stronach wielkiego dziedzińca. W nich mandaryni przygotowywali się do regularnych spotkań z cesarzem. Budynki te służyły również jako biura administracyjne, sale egzaminacyjne i sale na królewskie bankiety.

A tymczasem w Cesarskim Mieście nastał.. nowy cesarz. Trochę komercji czasem nie zaszkodzi. Dawno się tak nie uśmiałam, jak po wkroczeniu cesarza Nigela na tron 😉

Przepiękne korytarze i drzwi w Zakazanym Purpurowym Mieście. Wszystko pomalowane ognistym czerwonym lakierem i ozdobione złoceniami.

W Salach Mandarynów obejrzeliśmy mnóstwo pamiątkowych zdjęć, obrazujących życie i zwyczaje członków dynastii Nguyen.

Młody Bao Dai – ostatni wietnamski cesarz.

Słynni słudzy-eunuchowie i pałacowe służące.

Pałacowe stawy i zadbane ogrody cesarskie.

Przepiękne altany, bramy, schody i smocze ornamenty w Zakazanym Mieście Purpurowym.

Jak przystało na każdy, popularny obiekt turystyczny, również tutaj znaleźliśmy sklepiki oferujące piękne i egzotyczne pamiątki.

Gakka Art Gallery

Słynna galeria sztuki „Gakka”. Wystawiane są tu naprawdę przepiękne dzieła artystów wietnamskich. Obrazy mają niesamowicie żywe kolory i przyciągają wzrok. Kosztują też odpowiednio.

Brama Północna (Cửa Hiển Nhơn)

Po paru dobrych godzinach opuściliśmy wspaniałą Cytadelę Cesarską. Na koniec jeszcze zachwyciły nas fantastyczne, kolorowe mozaiki na Bramie Północnej, którą wyszliśmy na zewnątrz kompleksu.

Fosa

Wysokie i grube kamienne mury obronne Cytadeli Cesarskiej otacza długa na około 2 kilometry fosa. Dziś woda w fosie była pełna kwitnących kwiatów lotosu. Wyglądało to naprawdę uroczo.

Krótko podsumowując.. Teren Cesarskiej Cytadeli jest przeogromny i wierzcie, można zdrowo się nachodzić. Ale naprawdę warto było spędzić tu kilka godzin, bo cały kompleks okazał się być bardzo ciekawy. Przede wszystkim, miejsce jest wyjątkowo bogate w historię Wietnamu. Do tego ma przepiękną architekturę, która nawiązuje do chińskiej architektury cesarskiej. Co prawda nie wzięliśmy przewodnika, jednak czytaliśmy większość znajdujących się tu informacji (w języku angielskim). Sporo dowiedzieliśmy się o fascynującej historii, życiu i zwyczajach dynastii Nguyen.
Niestety Cytadela została dotkliwie zniszczona podczas wojny amerykańsko-wietnamskiej. W kilku stojących ścianach do dziś pozostały dziury po kulach. Pomimo odbudowy, obecny kompleks nie oddaje jednak do końca czasów dawnej świetności, której ślady mieliśmy okazję zobaczyć na dziesiątkach udostępnionych zdjęć. Tu warto również wspomnieć, że przy odbudowie Cesarskiej Cytadeli brał udział zespół polskich konserwatorów, którymi kierował  architekt Kazimierz Kwiatkowski, znany jako „Kazik” , „Znachor” czy też „Człowiek z dżungli”.

Jeżeli kiedykolwiek będziecie w okolicy Hue, nie wahajcie się tu przyjechać. Przede wszystkim po to, aby właśnie odwiedzić to piękne i monumentalne Cesarskie Miasto.

Może Ci się również spodoba

Jeśli masz ochotę, oceń lub skomentuj ten artykuł

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.