SESZELE NA NISKIM BUDŻECIE – 4 wyspy w 15 dni

Wspólnie z mężem spełniliśmy nasze kolejne wielkie marzenie i udaliśmy się w podróż na malownicze Seszele. Wyspy, które jeszcze nie tak dawno temu jawiły nam się jako destynacja zarezerwowana jedynie dla celebrytów i osób z grubym portfelem. My do takiej kategorii przecież się nie zaliczamy, zatem jak się udało?

Plan – Seszele w 15 dni

Nasza podróż zakładała odwiedzenie czterech seszelskich wysp: La Digue, Praslin, Curieuse i Mahé.
Czas, jakim dysponowaliśmy to pełne 15 dni i w związku z tym noclegi rozłożyliśmy sobie na trzy wyspy w następujący sposób:

La Digue – 4 dni – w planie między innymi: wyprawa na Grand Anse, Petite Anse i Anse Cocos, Anse Marron, zwiedzanie L’Union Estate Park i przepięknej na Anse Source d’Argent, a baza noclegowa na Anse Reunion.

Praslin – 5 dni – baza wypadowa z Anse Volbert, stąd również kilkugodzinna wycieczka na wyspę Curieuse, piękne plaże Anse Lazio i Cote d’Or, trekking w rezerwacie przyrody Fond Ferdinand.

Mahé – 6 dni – baza w rejonie La Misere, zwiedzanie stolicy Seszeli Victorii, a w niej ogród botaniczny Mont Fleuri, świątynia hinduska Arul Mihu Navasakthi Vinayagar i lokalny targ Sir Selwyn Selwyn-Clarke Market, wypad na plaże Beau Vallon, Baie Lazare, Anse Royale i do Port Launay oraz wizyta w destylarni rumu Takamaka i domu La Plaine St. André.

Dlaczego tak? Ponieważ tak wydawało się w miarę logicznie. Bo podział był w miarę proporcjonalny do wielkości wysp. I dlatego, że tak właśnie sobie wymyśliliśmy. Czy plan się sprawdzi? To już życie pokaże.

Seszele – praktyczne informacje

Poniżej przedstawiamy praktyczne informacje i trochę porad, które wykorzystaliśmy i wdrożyliśmy przy planowaniu i przygotowaniu się do swojej podróży. Cel był jeden – tak zminimalizować koszty wyprawy, aby nie pójść z przysłowiowymi torbami w trakcie 15-dniowego urlopu na Seszelach, a jednocześnie cieszyć się wspaniałym wyjazdem.

Zakup biletów lotniczych na Seszele

Z odpowiednim wyprzedzeniem, od 6 do 3 miesięcy, cierpliwie sprawdzamy interesujące nas połączenia w wyszukiwarkach biletów lotniczych. Najlepsze wg nas to Skyscanner, Momondo i Kayak. Śledzimy też na okrągło promocje lotnicze w internecie, tu można polecić strony: Flipo, Fly4free, Mleczne Podróże. Tak długo, aż bilety trafią się w takiej cenie, że nie jesteśmy w stanie odmówić sobie przyjemności ich kupienia.

Sensowna cena biletu w dwie strony z wylotem z Polski i całkowitym czasem podróży trwającym nie dłużej niż 13-14 godzin oscyluje w granicach 2100-2400 zł. Można upolować tańsze bilety z wylotem z Europy, trafiały się perełki i za 1500 zł, ale.. trzeba pamiętać o dolotach z Polski, co przy dużym bagażu niekoniecznie wyjdzie taniej i jeszcze tylko wydłuży czas podróży. Jest też ryzyko, że dolot zostanie przesunięty albo odwołany i wtedy mamy duży problem.

Przemieszczanie się między wyspami Seszeli

Podstawowe opcje transportu między głównymi wyspami Seszeli to albo prom albo samolot.
Bilety na promy kursujące pomiędzy największymi wyspami Seszeli (Mahé, Praslin, La Digue) są niestety dość drogie i najlepiej kupić je z odpowiednim wyprzedzeniem w opcji „early bird”. Dostępne są online na stronach http://www.catcocos.comhttp://www.seyferry.com .
Koszt biletu w jedną stronę na trasie Mahé-Praslin to 47 euro za osobę, na trasie Praslin-La Digue jest to 14 euro za osobę.

Druga opcja to samolot linii Air Seychelles. Co ciekawe, ceny biletów  lotniczych kupionych odpowiednio wcześniej są zbliżone do cen biletów na prom. A wrażenia ponoć niesamowite i wspaniałe doznania wizualne.

Przemieszczanie się na wyspach

Jeździmy lokalnymi środkami transportu. Na La Digue są to rowery, bo tutaj akurat praktycznie nie występuje ruch uliczny. Koszt wypożyczenia roweru dla jednej osoby na dzień to przeważnie 100 rupii (28,36 zł).

Na pozostałych wyspach, Praslin i Mahé, najlepszym i bardzo tanim środkiem transportu są autobusy lokalne. Cena za bilet niezależnie od liczby przystanków to jedyne 7 rupii, czyli mniej niż 2 złote!

Rozkłady jazdy wszystkich autobusów na wyspie Mahé dostępne są na stronie przewoźnika SPTC https://www.sptc.sc/schedule/.  Rozkłady jazdy autobusów na wyspie Praslin znajdziecie tutaj http://seyguide.com/sptc/bus.html .

Trzeba pamiętać tylko, że są to pojazdy indyjskiej marki TATA, ciasne, nieklimatyzowane i kierowca nie wpuści do środka nikogo z dużym bagażem jak większy plecak czy walizka. Tutaj pozostaje tylko taxi, a koszt transportu nagle robi się kosmiczny, średnio 1 euro za 1 km drogi.

Ostatnia opcja to oczywiście wypożyczenie samochodu. Cena to jakieś 40-60 euro za dzień + koszty paliwa, jednakże z racji topografii terenu na takiej Mahé czy Praslin, polecamy to raczej doświadczonym kierowcom.

Seszele – noclegi

Prawdziwe oszczędności podczas podróżowania po Seszelach można uzyskać na noclegach. Ale od razu trzeba zapomnieć o luksusowych miejscówkach. Zamiast w hotelach, które tu kosztują fortunę, wybieramy dużo tańsze miejsca typu bungalow, guesthouse lub apartament. I najlepiej z opcją self-catering, wtedy ma się do dyspozycji kuchnię. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że mimo iż tańsze, miejsca te są bardzo przyzwoite, czyste i dobrze wyposażone.

Ceny najtańszych noclegów w zależności od wyspy, lokalizacji i udogodnień, wahają się w granicach od 60 do 90 euro za noc. W tej cenie często jest już zawarte śniadanie, proste kreolskie, składające się głównie ze świeżych owoców, jajek, tostów, dżemu, gorącego i zimnego napoju. Korzystaliśmy ze strony http://agoda.com i http://booking.com. Wiele osób poleca również stronę http://en.seyvillas.com. Rezerwacje sugerujemy robić ze sporym wyprzedzeniem, bo miejsc nie ma zbyt dużo, a co lepsze i popularniejsze szybko znikają.

Nasz wybór:

La Digue –  Benjamine’s Guest House – bungalow z łazienką i AC w okolicy Anse Reunion, cena ze śniadaniem 90 euro za noc.
Praslin Coquillage Apartments – duży apartament z kuchnio-salonem, łazienką i AC na Anse Volbert blisko plaży Cote d’Or, cena ze śniadaniem 80 euro za noc.
Mahé Tropical Garden Self Catering – domek wakacyjny w rejonie La Misere, cena bez śniadania 62 euro za noc.

Seszele – jedzenie

Wygodnie, jeżeli śniadania są już w pakiecie z noclegiem. Jeśli nie, można je sobie samemu przyrządzić, gdy mamy miejscówkę z opcją self-catering. Pozostaje jeszcze kwestia obiadów czy też obiadokolacji. Restauracje? Raczej wykluczone z prostego powodu, jest bardzo drogo. Najtańsze danie kosztuje tu od 280 rupii w górę za osobę (około 80 zł).

Zamiast tam, stołujemy się w miejscach zwanych „take away” czyli lokalnych garkuchniach, z których bardzo często korzystają lokalni mieszkańcy. Jedzenie kupuje się tu przeważnie na wynos w plastikowych pojemnikach. Niektóre bary take away oferują do dyspozycji stoliki z krzesłami, gdzie można przysiąść i spokojnie zjeść. Ceny dań take away wahają się w granicach 50-100 rupii (14,18-28,26 zł).

Gdzieś tam w połowie kosztów plasuje się jeszcze pizza w cenie od 200 rupii w górę (od 56,52 zł). Można też na upartego robić zakupy  i samemu przygotowywać posiłki, do dyspozycji mamy lokalne hinduskie sklepy lub Supermarket STC. Tylko czy warto tracić czas na stanie przy garach, gdy dookoła tak wspaniałe okoliczności przyrody?

Seszele – relacje z podróży

A już w kolejnych wpisach – codzienne relacje z podróży, zdjęcia z odwiedzonych najciekawszych miejsc i bieżące informacje dotyczące naszej wyprawy na Seszele. Serdecznie zapraszamy do śledzenia!

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.