W malowniczym ogrodzie botanicznym Mont Fleuri

Na dzisiejsze przedpołudnie zaplanowaliśmy sobie zwiedzanie Mont Fleuri Botanical Garden. Pomimo różnych opinii znalezionych w internecie, jednak nie rozczarowaliśmy się. Ten ponad stuletni ogród botaniczny z piękną i różnorodną tropikalną roślinnością zdecydowanie okazał się wart obejrzenia.
Ogród znajduje się w samym sercu Victorii, w dzielnicy Mont Fleuri. Z okolic La Misere dojechaliśmy tam bez problemu lokalnym autobusem nr 13. Ogród jest otwarty codziennie od 07:30 do 17:00. Bilet wstępu kosztuje 100 rupii (27,54 zł) od osoby.

Mont Fleuri Botanical Garden

Ogród botaniczny Mont Fleuri został założony w 1901 roku przez przyrodnika Paula Evenora Rivalza Duponta, który ze swych podróży po całym świecie zwykł przywozić różnego rodzaju rośliny. W ten sposób zapoczątkował powstanie tego eksperymentalnego ogrodu w czasach kolonialnych.

Kapsuła czasu

Na terenie ogrodu znajduje się także kapsuła czasu, którą zbudowano w 1994 roku. Zawiera ona nasiona seszelskich endemicznych roślin i ma za zadanie uchronić tutejsze gatunki przed wyginięciem. Kapsuła zostanie ponownie otwarta w 2044 roku.

Nie sposób szybko wymienić wszystkich gatunków, jakie się tu znajdują. Niezliczona ilość kwiatów i co najmniej kilkadziesiąt różnych rodzajów palm, w tym oczywiście słynne seszelskie palmy coco de mer. Jedną z nich posadził sam Książę Edynburga Filip w dniu 19 października 1956 roku, jak głosi napis na drewnianej tablicy informacyjnej.

Wycieczka po ogrodowych ścieżkach była niezwykle ciekawa. Aby przyjrzeć się dobrze tym wszystkim zgromadzonym tu gatunkom roślin i drzew trzeba poświęcić przynajmniej z półtorej godziny. A jeszcze więcej, jeżeli chcemy sobie odpocząć trochę na ławeczce i nacieszyć oczy kolorami i kształtami.

Zagroda żółwi Aldabra

Na koniec trafiliśmy na jeszcze jedną atrakcję ogrodu, którą stanowiły wielkie morskie żółwie z gatunku Aldabra. I te prawdziwe i te fałszywe.

Po bardzo przyjemnie spędzonym czasie w  Mont Fleuri Botanical Garden wróciliśmy na krótko do naszego prywatnego i równie uroczego  domku Tropical Garden.

Na szybko zrobiliśmy sobie coś do jedzenia. Chwilę odpoczęliśmy i zaraz potem popędziliśmy w kolejne świetne miejsce, gdzie w zamiarze było  leniwie spędzenie popołudnia. Mowa o pięknej plaży Baie Lazare, ale o tym będzie już w kolejnym wpisie.

Może Ci się również spodoba