General Luna – najlepsza baza noclegowa na Siargao

Po długiej podróży w końcu wylądowaliśmy na maleńkim lotnisku Sayak na filipińskiej wyspie Siargao. Czekała nas jeszcze jazda z lotniska położonego w gminie Del Carmen do miasteczka General Luna w południowej części wyspy. Na szczęście, właściciel naszej kolejnej miejscówki zorganizował nam wcześniej transport. Kierowca vana już czekał i machał tabliczką z moim nazwiskiem. Koszta vana – 300 peso za osobę. Po 45 minutach dotarliśmy do General Luna.

Ameeza House

Na kolejne pięć dni zamieszkaliśmy w Ameeza House – małym, idealnie czystym i dobrze wyposażonym domku ze wszystkimi wygodami. Klimatyzacja, wielka lodówka, telewizor. Do tego działające wi-fi. Cena domku – 1985 peso za noc. Blisko plaży, targów i lokalnych sklepików. Dokładnie to, czego nam było trzeba.

General Luna

Bardzo spodobała nam się General Luna. A jeszcze bardziej sama wyspa Siargao, która jest przecudowna. Natura w czystej postaci. Miliony palm kokosowych, bananowce i drzewa chlebowca, prawdziwa filipińska prowincja i dumnie piejące koguty. Wyspa jest niesamowicie zielona i dziewicza, jeszcze nie rozdeptana przez ludzi. Idealnie się tutaj odnaleźliśmy i już na samym początku stwierdziliśmy, że warto było tłuc się na ten koniec świata, bo zapowiadała się niezła przygoda. Poniżej parę fotek z naszej najbliższej okolicy.

Kolejne genialne rozwiązanie instalacji elektrycznej.. takie perełki zobaczycie w Azji na każdym kroku.

Transport w General Luna

Przemieszczamy się piechotką albo trycyklami, które są bardzo tanie (20 peso za osobę za przejazd do dowolnego miejsca w obrębie General Luna).

Obok trycykli i motocykli-taxi (zwanych habal-habal), skutery są kolejnym podstawowym środkiem transportu na wyspie. Jest sporo wypożyczalni, gdzie można wypożyczyć skuter w cenie od 350 do 500 peso za 24 godziny.
Poniżej typowa stacja benzynowa dla skuterów. I nie, to nie jest nowa odmiana Coca-Coli, tylko paliwo do skuterów. Można się nabrać, prawda?

Kuchnia filipińska

Przyszedł czas na pierwszy konkretny filipiński posiłek. W małej knajpce Ronaldo’s Inn zaczęliśmy od najpopularniejszego dania na Filipinach, którym jest adobo chicken – kurczak duszony w occie i sosie sojowym, z dodatkiem czosnku i liści laurowych. Oczywiście podawany z ryżem, bo tu ryż spożywa się w ogromnych ilościach i to codziennie. Danie miało mocny słono-kwaśno-słodki smak i okazało się bardzo smaczne. Czyli narzekania internautów na filipińskie jedzenie okazały się jednak mitem. Obiadek popiliśmy lokalnym piwkiem San Miguel.

Plaża w General Luna

Po jedzeniu zrobiliśmy sobie kolejny rekonesans okolicy. Tym razem udaliśmy się w kierunku portu.  Z ciekawostek – przy plaży ustawiają swoje stoiska sprzedawczynie słynnego filipińskiego przysmaku, jakim jest balut. To prawdziwe wyzwanie – ugotowane jajko ze sporym zarodkiem kaczki lub kurczaka. Najpierw wypija się płyn ze środka, a potem zjada zawartość przyprawioną solą lub ostrawym sosem. Jak sobie przypomnę widok wystających piórek ze skorupki, to aż mi się coś do gardła podnosi. Nie znam wielu osób, które odważyłyby się to zjeść..

Lokalne markety i sklepy

Potem skoczyliśmy na lokalny market kupić trochę warzyw i owoców. Tutejsze mango jest boskie, najlepsze jakie jadłam do tej pory, soczyste i słodkie.

Zakupiliśmy też chleb, masło, jajka, bekon i masę innych rzeczy. I oczywiście napoje, te zwykłe i te wysokoprocentowe. Jako, że mamy aneks kuchenny, to śniadania postanowiliśmy robić sobie sami.
TAG Grocery jest największym i najlepszym supermarketem w General Luna. Otwarty w godzinach od 6:00 do 23:00.

Król wśród filipińskich alkoholi – Rhum Tanduay vs pieprz. Zgadnijcie co jest droższe?

Od razu mówię, że pieprz został pobity cenowo przez rum. Tanduay to chyba najtańszy rum świata, za butelkę 0.7 litra zapłaciliśmy 85 peso czyli jakieś 6,20 zł! Cóż, Takamaka (najlepszy rum, który piliśmy na Seszelach) to może nie jest, ale z colą i lodem Tanduay smakował doskonale.

Dziś poszliśmy spać dużo wcześniej niż zwykle. Na jutro zaplanowaliśmy sobie całodzienną objazdówkę po wyspie Siargao i czeka nas bardzo wczesna pobudka.

Może Ci się również spodoba

Jeśli masz ochotę, oceń lub skomentuj ten artykuł

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.