Zakupy i chillout czyli ostatni dzień w Bangkoku

Bangkok to iście handlowe miasto. Opcji za zakupy jest mnóstwo, wielkie handlowe centra, markety, targi i bazary, dostępne od wczesnego ranka do późnej nocy. Jest tyle ciekawych rzeczy do obejrzenia. Niektóre są zaskakujące, inne wręcz absurdalne. Nadarzają się też fantastyczne okazje, żeby kupić coś fajnego w atrakcyjnej cenie.
Z oczywistych względów, zakupy jak zawsze zostawiliśmy na sam koniec podróży. Jutro wracamy już do Polski i dziś był idealny dzień na buszowanie po sklepach w poszukiwaniu ulubionych przypraw, t-shirtów, pamiątek, prezentów i tym podobnych.

Na początek zjedliśmy porządne i smaczne śniadanie w naszym The Orchid House 153. Do wyboru jedna z 4 wersji (zachodnie, wietnamskie, tajskie, chińskie).

Mahboonkrong Center czyli MBK

Przed południem tradycyjnie zawitaliśmy do MBK, jednego z najstarszych centrów handlowych Bangkoku. Z Khao San Road można tam bezproblemowo dojechać lokalnym autobusem. Jak zawsze, wsiedliśmy w numer 15 i wysiedliśmy przy National Stadium. MBK może nie jest najtańszym miejscem na zrobienie zakupów, ale lubimy tam być ze względu na klimatyzowane wnętrza.

MBK ma olbrzymią ofertę i trzeba spędzić kilka dobrych godzin, żeby obejść interesujące nas sklepy na wszystkich piętrach. A jest ich siedem.

Parter – To sklepy z modnymi ubraniami, złotem i biżuterią, pamiątkami i kosmetykami. Są tu też fast foody i kawiarnie (Mc Donalds, KFC, Burger King Starbucks i Cafe Amazon).
2 piętro – Znów sklepy z modą, kilka międzynarodowych marek (New Balance, Reebok, Levi´s Outlet Store, Crocs), sklepy z biżuterią, salony piękności i apteki. Głodni mogą coś przegryźć w Pizza Company i Ramen, jest też kawiarnia Dairy Queen i Dunkin Donuts z pysznymi pączkami.
3 piętro – Moda i akcesoria, międzynarodowe marki (Converse, Camel Active i inne), a także kosmetyki. Fast food Burger King.
4 piętro – Raj dla amatorów elektroniki i telefonów komórkowych.
5 piętro – Ponownie elektronika, ale również meble i wyposażenie domu.
6 piętro – Food Court czyli olbrzymia strefa gastronomiczna oraz Thai Souvenirs – sklepy i stragany z pamiątkami.
7 piętro – Rozrywka: kino, kręgielnia, karaoke, centrum gier oraz restauracje (KFC, Starbucks, restauracja MK, Pizza Hut).

Na początek przysiedliśmy w „Cafe Amazon”. Zamówiliśmy słodkie co nieco, żeby mieć energię na zwiedzanie kolejnych poziomów MBK i owocne zakupy.

Ostatni dzień w Bangkoku

Mamy jedno, takie swoje ulubione miejsce przy Soi Rambuttri. Za każdym razem, gdy jesteśmy w Bangkoku, zachodzimy tam, żeby sobie dłużej posiedzieć. Niezmiennie od lat można tu zjeść coś dobrego i napić się piwa. Za to zmieniają się co jakiś czas nazwa, wystrój i właściciel. Jeszcze 10 lat temu była to nasza ulubiona knajpka towarzyska „Chada Cafe”, która oferowała najlepsze szejki mango w okolicy i genialną muzykę. Jakieś 5 lat temu z Chada Cafe zrobiło się „Like Italy”, ale z Italią bynajmniej nie miało nic wspólnego. A obecnie jest to „Alley Cat” i oferuje przepyszne jedzonko. Ot, taka historia jednego miejsca..

Pad thai – jedno z najbardziej popularnych dań w Tajlandii.

Żal będzie jutro wyjeżdżać z Tajlandii, ale wszystko co dobre kiedyś musiało się skończyć. Wieczór postanowiliśmy spędzić na kompletnym chilloucie.

Tymczasem następnego dnia rano..

Pożegnaliśmy uroczy hotelik The Orchid House 153. Autobusem S1 dojechaliśmy na Suvarnabhumi Airport, a tam dostaliśmy ostatni już stempel w naszych paszportach. Jaka szkoda, że nie można było posiedzieć jeszcze w Tajlandii do 9 sierpnia..

To uczucie, gdy wydało się ostatnie pieniądze na mentosy i został tylko 1 baht 😉

Lądowaniu na lotnisku Kijów-Boryspol na Ukrainie towarzyszyło piękne zjawisko tęczy.. i gromkie oklaski wschodnich sąsiadów.

Ta podróż zdecydowanie dostarczyła nam wiele przepięknych zjawisk atmosferycznych. Na koniec zachód słońca nad Okęciem.

Dziękujemy serdecznie za śledzenie naszej filipińsko-tajskiej włóczęgi.

I cóż, do następnego razu!

Może Ci się również spodoba