Neapol – miasto o niepowtarzalnym klimacie

Kto wie, ten wie. Kto nie wie, to się dowie, że Neapol wywodzi się od greckiego słowa Neapolis i znaczy po prostu Nowe Miasto. To trzecie największe miasto we Włoszech po Rzymie i Mediolanie. Olbrzymie i super zatłoczone. Brudne i zaniedbane, ale również fascynujące.
Najciekawsze dzielnice Neapolu to: Historyczne Centrum, Capodimonte, Chiaia, Lungomare Caracciolo, Molo Beverollo, Główny Dworzec Kolejowy, Plebiscito, Posillipo i Vomero. Niekoniecznie w tej kolejności. Oczywiście, wszystkich nie udało nam się odwiedzić, bo mając do dyspozycji zaledwie trzy dni nie sposób wszędzie zajrzeć. Dlatego trzeba było zdecydować się na sporą selekcję. Tym bardziej, że jeden dzień zamierzaliśmy poświęcić na Pompeje.

Co sprawia, że Neapol ma tak wyjątkowy klimat? Z pewnością czynią to jego piękne zabytki – stare zamki i pałace, a także mnóstwo obiektów sakralnych. To kilometry podziemnych korytarzy, tuneli i jaskiń, bardzo klimatyczne wąskie uliczki i stare kamienice z codziennie suszącym się praniem. Także ogrom sklepików i knajpek, uliczni sprzedawcy, setki skuterów i wszechobecny chaos. Niepowtarzalne są pyszne słodkości, zapach i smak włoskiej kawy oraz królująca w restauracjach pizza neapolitańska. To tyle w bardzo ogólnym skrócie.

Zwiedzamy Neapol

Już na samym początku zauroczył nas piękny panoramiczny spot niedaleko miejsca, gdzie wynajmowaliśmy nasze mieszkanie. Daleko w tle Wezuwiusz, jeden z pięciu najniebezpieczniejszych wulkanów świata.

Z dzielnicy Montesanto na Wzgórze Vomero

W Neapolu są przynajmniej trzy wielkie zamki, ale najciekawiej zlokalizowanym jest średniowieczny Castel Sant’Elmo. Zamek jest przepięknie położony na najwyższym wzgórzu miasta – Vomero. Pięknie go widać z dołu z Piazza Plebiscito.

Aby dostać się na zamek Sant’Elmo, zrobiliśmy sobie spacer w okolice Montesanto, skąd wjechaliśmy w górę kolejką szynową Funicolare i dalej przeszliśmy kawałeczek pieszo. Tego „pieszo” w Neapolu było naprawdę sporo, a w dodatku ciągle pod górę albo z góry.

Kolejka szynowa Funicolare jest czynna codziennie w godzinach 07:00-22:00, w sobotę chyba nawet dłużej, a kursuje z częstotliwością co 10 minut.

Castel Sant’Elmo

Zamek Sant’Elmo pierwotnie pełnił funkcje obronne. Potem przez ponad 350 lat był miejscem, gdzie mieściło się więzienie. Następnie przez długi czas był pod zarządem wojskowym. Obecnie został przekształcony w Muzeum Sztuki XX wieku (Museo Novecento a Napoli).

Zamek jest otwarty w godzinach 8:30-19:30 (przy czym ostatnie wejście możliwe jest o godz. 18:30).
Bilet wstępu kosztuje 5 € (we wtorki dostępna jest 50% zniżka i można wejść za 2,5 €). W każdej chwili można także skorzystać z karty ArteCard, wtedy dwa pierwsze wstępy do dowolnych zabytków z listy ArteCard są darmowe.
Z braku czasu niestety nie zwiedzaliśmy wnętrz zamku. Jednakże, czytając fora internetowe spotkaliśmy się z opiniami, że podobno ekspozycja zamkowa trochę rozczarowuje.

Za to widok panoramiczny spod zamku naprawdę zachwyca. Dlatego większość odwiedzających wybiera się tu właśnie w celu obejrzenia pięknej panoramy. Stąd widać Neapol jak na dłoni, a daleko na horyzoncie wyłania się sylwetka Wezuwiusza.

Galeria Umberto I

Ze wzgórza Vomero zeszliśmy do kolejki szynowej Funicolare, która łączy dzielnicę Vomero z zabytkowym centrum miasta. Podjechaliśmy kilka przystanków i wysiedliśmy na stacji Augusteo. Stamtąd już tylko parę kroków dzieliło nas od Galerii Umberto I.

Galeria Umberto I to imponujący neorenesansowy pasaż handlowy, który znajduje się w samym centrum miasta. Budynek wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a powstał w latach 1887- 1891 na wzór galerii handlowej w Mediolanie. To jedno z miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc w Neapolu.
Konstrukcja pasażu jest zwieńczona olbrzymią szklaną kopułą i naprawdę zachwyca. Pierwszy raz bardziej interesowała mnie architektura niż znajdujące się wewnątrz pasażu liczne sklepy. W środku jest również sporo kawiarni, także McDonalds.

Via Toledo

Na słynnej Via Toledo zrobiliśmy sobie małą przerwę na pyszne włoskie espresso i sfogliatelle riccia.

Via Toledo to najbardziej reprezentacyjna i jednocześnie handlowa ulica Neapolu. Na deptaku Toledo znajduje się mnóstwo sklepów, w tym bardzo ekskluzywnych marek. Są też modne restauracje, bary i cukiernie, banki i różne instytucje. Co chwilę można spotkać ulicznych artystów.

Via Toledo ciągnie się na długości 1200 metrów i zaczyna się na Piazza Dante, a kończy na Piazza Trieste e Trento. Zaraz obok znajduje się teatr operowy San Carlo. Stąd już kilka kroków do słynnego placu Plebiscito.

Piazza del Plebiscito

Z Via Toledo dotarliśmy na Piazza del Plebiscito, który jest jednym z największych placów we Włoszech. Nazwa Piazza del Plebiscito nawiązuje do plebiscytu, który miał miejsce w 1860 roku w Neapolu. Właśnie wtedy powstały Włochy, gdy doszło do połączenia Królestwa Obojga Sycylii z Królestwem Sardynii i Piemontu.
Przy Piazza del Plebiscito znajdują się ciekawe neapolitańskie zabytki. Po jednej stronie mamy Palazzo Reale di Napoli, czyli Pałac Królewski, a z drugiej strony monumentalny XIX-wieczny kościół San Francesco di Paola, zaprojektowany na wzór rzymskiego Panteonu. Niestety kościół miał „pod słońce” i nie widać go dobrze na zdjęciu.

Z racji swojej wielkości Piazza del Plebiscito wykorzystywany jest często na potrzeby imprez masowych i latem ponoć zawsze coś się tu dzieje. Ale ponieważ mamy już połowę października, więc nic kompletnie się tu nie działo, nie licząc włóczących się po placu ludzi.
Z ciekawostek – na placu  można pobawić się w słynną neapolitańską grę pod nazwą „spacer między końmi”. Trzeba stanąć tyłem do Pałacu Królewskiego i z zawiązanymi oczami iść w kierunku dwóch koni z brązu. Grę się zalicza gdy uda się zatrzymać się dokładnie między nimi. Wielu osobom się to nie udaje, bo łatwo zboczyć z kursu po lekko nachylonym brukowanym placu.

Galleria Borbonica

Na koniec dnia wybraliśmy się do Gallerii Borbonica zobaczyć polecany na forach internetowych tak zwany „Podziemny Neapol”. Miasto posiada wiele historycznych podziemi, na które składają się długie ciągi tuneli położone do 40 metrów pod ziemią. Galleria Borbonica to podziemne przejście w Neapolu, które zostało zbudowane w celu połączenia Pałacu Królewskiego z koszarami wojskowymi i morzem w czasach króla Ferdynanda II Burbona. Tunele pełniły także inne funkcje, na przykład służyły do przechowywania wody w podziemnych zbiornikach. A w czasie II wojny światowej były wykorzystywane jako schronienie podczas nalotów bombowych.

Przy zwiedzaniu Gallerii Borbonica dostępne są cztery rodzaje tras:

  • Standard Tour – trasa klasyczna
  • Adventure Tour – trasa przygodowa
  • Spaleo Light Tour – trasa jaskiniowa
  • Via Delle Memorie.

Standardowa trasa trwa jedną godzinę, pozostałe trasy – około półtorej godziny. Wybraliśmy trasę klasyczną.

Bilet wstępu: 10 € na trasę klasyczną, 15 € na pozostałe. My skorzystaliśmy z naszych ArteCard i wstęp mieliśmy bezpłatny.

Miejsce można zwiedzać od piątku do niedzieli. Nie trzeba nic wcześniej rezerwować. Standardowa wycieczka wyrusza ze dwa lub trzy razy dziennie. Wchodziliśmy o godz. 17:00. Najlepiej sprawdzić godziny na stronie: http://www.galleriaborbonica.com/en/home/home/

W czasie podziemnego spaceru w tunelach, niektórych dość klaustrofobicznych, mogliśmy zobaczyć pozostawione przez Neapolitańczyków rzeczy użytkowe, skonfiskowane zabytkowe samochody i motocykle, stare artefakty, kamieniołomy tufowe, z których wydobywano budulec do budowy budynków od 1500 roku, akwedukt używany od 1600 roku oraz używany od 1939 roku schron przeciwlotniczy dla ponad 6000 osób.
Wycieczka po tunelach była bardzo ciekawym doświadczeniem. Nasza przewodniczka świetnie naświetliła tło historyczne. Dowiedzieliśmy się o tajemnicach i historii Burbonów, o tym jak funkcjonowały schrony w czasie II wojny światowej i o powojennym Neapolu.

Galleria Borbonica była ostatnim miejscem, jakie dziś odwiedziliśmy. To był naprawdę długi i intensywny dzień.

Włoskie gotowanie

Kolacja tym razem była wybitnie domowa. Makaron, passata pomidorowa, świeża bazylia i tarty ser prosto z Carrefour’a, z których to pani domu wyczarowała pyszną pastę al pomodoro e basilico. Nie uwierzycie, jak dobrze smakowało!

Może Ci się również spodoba

Jeśli masz ochotę, oceń lub skomentuj ten artykuł

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.