Kategoria: AO NANG

Wieczór w Ao Nang

Wieczorem standardowo nadszedł czas, żeby zjeść coś dobrego. Tym razem nie pamiętam co zamawialiśmy, bo nazwa jest nie do powtórzenia, ale danie było ostre, aromatyczne i bardzo elegancko podane. Na deser zafundowaliśmy sobie sticky mango rice, czyli pyszny klejący ryż...

Nieoczekiwana zmiana planów

Dzisiejszy wyjazd do Khao Lak zostaje przełożony na następny dzień, ponieważ agencja nie wysłała do nas transportu na czas i jedyny bus w tym kierunku sobie odjechał.  Nasz gospodarz zadzwonił do agencji, po czym wyprowadził swojego prywatnego trycykla, załadował nasze...

„Moja” wyspa

Po wczorajszym wypadzie do Świątyni Tygrysa nasze mięśnie dostały za swoje. Dlatego dzisiaj będzie bez szaleństwa, na luzie, a dzień spędzimy na leniwym badaniu naszej okolicy.

Relaksowo

W końcu pospaliśmy sobie dłużej. Nie trzeba się nigdzie śpieszyć. Nie trzeba się pakować. Nie trzeba się przemieszczać. Pełen relaks. Trochę tylko piecze skóra po wczorajszej olbrzymiej dawce słońca. Śniadanko mamy dzisiaj pyszne: muesli z jogurtem, bananami, arbuzem i ananasami.

Na deptaku w Ao Nang

Po południu wynajmujemy naszego kierowcę, który pickupem zawiezie nas do Ao Nang, oddalonego od Pan Beach Bungalows o jakieś 20 minut jazdy. Za transport przyjdzie nam niestety zabulić po 100 THB od osoby. Boli.