Tag: Chang beer

Kulinarne szaleństwo na nocnym markecie Ratchada w Bangkoku

To, co zawsze nas cieszy w Bangkoku, to możliwość delektowania się wspaniałą kuchnią azjatycką, próbowania i poznawania wciąż nowych smaków. Dzięki rekomendacji zaprzyjaźnionego miłośnika Tajlandii, późnym popołudniem wybraliśmy się na fantastyczny nocny targ Train Night Market Ratchada, zwany też New...

Relaksowo na Khao San Road i Soi Rambuttri

W końcu, po długiej i niezbyt przyjemnej podróży, wylądowaliśmy na lotnisku Suvarnabhumi w Bangkoku. Ile razy już tu byliśmy? Chyba straciłam rachubę. Lotnisko jest przeogromne i jak zawsze pięknie przyozdobione storczykami. Żeby dojść do Immigration, czekają nas kilometry do pokonania,...

Goodbye Phuket. Welcome to Bangkok.

Nareszcie! Dziś opuszczamy Phuket i lecimy do Bangkoku. Wstajemy rano po siódmej. Sprawdzam co z Agatą. Na szczęście nie ma już gorączki i dziewczę ożyło. Za to po wczorajszej objazdówce samochodem z klimatyzacją na full oboje z Nigelem kichamy i...

Koh Phi Phi słodkie na pocztówkach jak Toffifee

Czy  naprawdę Koh Phi Phi jest tak cudne i przesłodzone do bólu jak na pocztówkach, albo jak to pokazują foldery turystyczne w biurach podróży? Zdecydowanie jest tropikalne i bajeczne krajobrazowo, ale.. nie łudźcie się,  że znajdziecie się sami na tym...

Pożegnalny wieczór w Bangkoku

Do Bangkoku docieramy o 18:00, czyli dwie godziny później niż mieliśmy przyjechać. Cóż.. tajskie pojęcie czasu jest bardzo względne i dobrze o tym pamiętać, żeby nie wkurzać się przy byle okazji. Zostawiamy nasze bagaże w przechowalni w zaprzyjaźnionym Lamphu House...

Jak dobrze znowu być w Bangkoku

Wielkim boeingiem 767 lecimy do Bangkoku. Samolot jest pełny. Dostaliśmy świetne miejsca, w środkowej części samolotu w pierwszym rzędzie. Możemy swobodnie wyciągnąć nogi, co przy dziesięciogodzinnym locie robi różnicę.