Otagowano: Constance Ephelia Resort

Chilloutowo w Port Launay

Kolejny poranek rozpoczął się bardzo przyjemnie. Obudziły nas śpiewające w ogrodzie ptaszki. Nigel zrobił pyszne śniadanie na werandzie, normalnie mistrzowski self-catering. A potem pooglądaliśmy sobie stare amerykańskie filmy. Prawdziwa sielanka, jak na urlop przystało.